W miniony piątek, pół godziny po północy, policjanci patrolujący ulice Człuchowa miasta otrzymali informację od dyżurnego, że ktoś w bloku na osiedlu Sikorskiego woła o pomoc. Natychmiast pojechali pod wskazany adres, gdzie zza drzwi dobiegał słaby głos proszący o pomoc.

Funkcjonariusze postanowili wyważyć drzwi, wezwali na miejsce strażaków i pogotowie. Po wejściu do mieszkania policjanci zastali mężczyznę, który leżał na podłodze i nie mogąc samodzielnie się podnieść. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna jest przewlekle chory i nie zdążył na czas zażyć leków. Schorowany 61-latek był bardzo wycieńczony i dłuższe przebywanie w takim stanie mogło zagrozić jego życiu.

Pogotowie udzieliło mu pomocy medycznej, a podane leki pozwoliły mieszkańcowi Człuchowa na samodzielne funkcjonowanie. Policjanci poprosili sąsiadów, aby częściej zaglądali do chorego, sprawdzając czy nie potrzebuje pomocy.

Funkcjonariusze apelują, aby natychmiast reagować na wołanie o pomoc, nie być obojętnym i dzwonić w zależności od potrzeby po odpowiednie służby ratunkowe.

(r)

comments