Nie działał parkometr, ale mandat i tak się należy?
Czy to możliwe, że wadliwie działający parkometr to sprawa parkującego a nie firmy, do której należą parkometry?
Spieszący do kina Remus w Walentynkowy wieczór parkowali przed urzędem miasta i mimo, że chcieli uiścić opłatę, parkometr jej nie przyjmował, bo w nieskończoność na jego wyświetlaczu pojawiał się komunikat "trwa połączenie z serwerem". Poirytowani kierowcy mimo próby wniesienia opłaty i wobec takiego działania urządzenia zwyczajnie szli na seans, ale w głowie mieli, że po filmie może czekać na nich niemiła niespodzianka.
I rzeczywiście. Za wycieraczkami czekały już mandaty z informacją o "naruszeniu zasad korzystania z parkingu". Mandat wynosi 90 zł, jeśli uiści się go w przeciągu 14 dni lub 180 zł po przekroczeniu tego terminu. Kilka osób po wyjściu z kina głośno mówiło co o tym myśli i potwierdzało, że parkometr nie działał.
Pytanie w czyim interesie trwa ten proceder? Na pewno nie w interesie korzystających z kościerskiego kina.
(ak)