Kolejna tragedia podczas prac polowych. Tym razem w gminie Dziemiany. 

 

Do wypadku doszło dziś (czwartek) przed godz. 15.00.

 

Ojciec z synem pracowali na polu pomiędzy Kaliszem a Dziemianami, niedaleko drogi wojewódzkiej nr 235 (Kościerzyna - Chojnice). 35-letni mężczyzna kierował maszyną zbierającą siano. Obok maszyny pracował 61-letni ojciec kierowcy. Gdy zgrabiał pozostałe resztki siana do maszyny, nagle został wciągnięty przez jej pracujące części do środka . Syn rzucił się ojcu na ratunek. Równocześnie powiadomił o wypadku służby pod numerem alarmowym 112. Policjanci, którzy akurat byli w pobliżu, przyjechali na miejsce tragedii i natychmiast podjęli akcję reanimacyjną. Niestety, rany 61-latka były tak poważne, że mężczyzna zmarł.

 

Policjanci sprawdzili alkomatem 35-latka. Okazało się, że miał w wydychanym powietrzu około 0,5 promila alkoholu. Na miejscu tragedii pracuje biegły lekarz sądowy oraz prokurator.

 

AKTUALIZACJA: Jak nas poinformował rzecznik kościerskiej policji, asp. Piotr Kwidziński, wykluczono winę 35-latka. Do swojej śmierci miał się przyczynić sam 61-latek.

 

(a)