Czy w Kościerzynie za urzędami powstanie dostępny park? Na razie farbą oznakowano większość drzew
Z tym pytaniem zwróciliśmy się do władz miasta. Burmistrz Jereczek skierował nas do swojego zastępcy. - Nic z tych rzeczy - uspokaja Daniel Młynarczyk. - Oznaczenie związane jest z inwentaryzacją drzew - dodaje zastępca burmistrza Kościerzyny.
Czyli zgodnie z deklaracjami miasto przygotowuje się do zagospodarowania tego terenu. Musi więc uwzględnić cały drzewostan.
Sprawa tego miejsca powraca w dyskusjach co kilka lat, a jest wałkowana, co najmniej, od ponad trzydziestu. To jeden z największych naturalnych terenów zielonych w obszarze gminy miejskiej. W przeważającej części podmokły, opiera się ekspansywanej działalności człowieka. Jeśli policzyć chodnik i kładkę nad rzeczką - to jedyna ingerencja człowieka w ten przyrodniczy obszar. Paradoksalnie dzięki temu przyroda tu się nieźle broni. Kilkaset metrów stąd jest też ujęcie wody zaopatrującej całe miasto.

Widok Kościerzyny z lotu ptaka. Strzałką pokazano teren zielony pomiędzy urzędami a stadionem i działką po byłym tartaku. Widać wyraźnie, że to jedyny o takiej wielkości obszar na terenie miasta. Fot. geoportal.gov.pl
Jest też bardzo dużo śmieci na całym terenie, wrzucanych także prosto do rzeczki i pod płot, gdzie urosła pokaźna góra worków z odpadami.
Poprzednia ekipa z burmistrzem Michałem Majewskim chciała ten teren zagospodarować na miejsce, w którym podczas ulew wody opadowe bezpiecznie by tu trafiały. Były plany, koncepcje, ale finalnie inwestycja nie otrzymała pozwolenia na budowę.
Terez ekipa z burmistrzem Dawidem Jereczkiem chce temu miejscu nadać nową funkcję, wkrótce koncepcjami zajmą się kolejni specjaliści. Rządzący chcą, by ten obszar stał się dostępnym dla wszystkich miejscem rekreacji.
Miejmy nadzieję, że ten jeden z niewielu cennych przyrodniczo obszarów w granicach miasta Kościerzyny zostanie optymalnie wykorzystany z korzyścią dla przyrody i mieszkańców.
(ak) Fot. Adam Kiedrowski