Skip to main content

Zaczyna brakować wody w kranach. Na krajowej liście jedna gmina z powiatu kościerskiego


24 czerwca 2021
Zaczyna brakować wody w kranach. Na krajowej liście jedna gmina z powiatu kościerskiego

Już ponad 160 miejscowości zostało oznaczonych w serwisie zbierającym dane o braku wody. Lokalne władze proszą, żeby ograniczyć np. podlewanie trawy.

Zaznaczmy od razu, że nie chodzi tu o suszę, której w Polsce w tym roku jeszcze się nie notuje. „Polska kranówka to głównie wody podziemne, a to że są problemy z jej dostarczaniem, jest efektem nadmiernego poboru wody do podlewania trawników i ogrodów i spadku ciśnienia w sieci.” – wyjaśnia portal Światwody. To on właśnie zarządza interaktywną mapą (znajdziesz ją TUTAJ), na której umieszczane są zgłoszenia dotyczące problemów z wodą. Pod koniec ubiegłego tygodnia było to około 100 punktów. Teraz jest już przeszło 160.

 

Problemy spowodowane są zmianami klimatycznymi, złym gospodarowaniem wody, brakiem retencji. To wszystko sprawia, że Polska jest na 36. miejscu w Europie pod względem ilości wody na mieszkańca (dane projektu Aquastat) i gorzej jest tylko w Czechach, Danii, na Cyprze i Malcie.

 

Obecna sytuacja jest tak poważna, że miejscowe władze apelują do mieszkańców, aby nie korzystali nadmiernie z wody. Bo jeśli np. podlewają ogród, to kilka domów dalej ktoś nie może się wykąpać.

 

W powiecie kościerskim jedna gmina doświadczyła drastycznego spadku ciśnienia w sieci, stąd zaapelowała do swoich mieszkańców: "W związku z dużym poborem wody na terenie Gminy Nowa Karczma i znacznym spadkiem ciśnienia w sieci wprowadza się od 18 czerwca do odwołania zakaz używania wody z wodociągów gminnych do podlewania ogródków, terenów zielonych, nawadniania gruntów itp. w godzinach 6.00 - 21.00".

W województwie pomorskim dramatyczna sytuacja występuje w gminach: Luzino, Linia, Brusy, Osieczna, Studzienice, Bobowo, Przywidz, Żukowo, Cedry Wielkie, Zblewo. Również tam władze gminne apelują o ograniczenia w używaniu wody do innych celów niż spożycie i kąpiel.

 

W miastach takich sytuacji nie ma, bo tam – paradoksalnie zużycie wody jest mniejsze. O ile na jedną osobę mieszkającą w mieście przypada średnio 120 litrów wody miesięcznie, to na wsi jest to nawet 400 litrów. Poza tym miasta mają bardziej rozbudowaną i nowocześniejszą instalację wodociągową.

 

News4Media, fot.: iStock

Opracowanie (ak)