52-letnia kobieta została zatrzymana przez policję pod zarzutem morderstwa. Jeśli zarzuty potwierdzą się, będzie to już druga zbrodnia popełniona przez tę kobietę.

 

Niecodzienną interwencję podjęli policjanci w niedzielę, 20 września. Zostali powiadomieni przez mieszkankę kamienicy przy ul. Jeziornej w Kościerzynie, że gdy ta obudziła się, stwierdziła, że śpiący obok niej konkubent nie okazuje znaków życia.

 

Gdy policjanci przyjechali na miejsce, w mieszkaniu nie było już zawiadamiającej kobiety, natomiast w łóżku rzeczywiście znajdowały się zwłoki mężczyzny. Nic nie wskazywało na to, że mogło dojść do zabójstwa, jednak po wnikliwych oględzinach okazało się, że na klatce piersiowej znajduje się mała, zaschnięta rana. W trakcie sekcji zwłok wyszło na jaw, że to ślad od zadanego ciosu ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem. Płuca denata były bowiem wypełnione krwią.

 

Śledczy ustalili, że kobieta po śmiertelnym ugodzeniu swojego 62-letniego konkubenta umyła zwłoki z krwi chcąc upozorować jego naturalną śmierć.

 

Kobieta zniknęła, jednak wkrótce policjanci namierzyli ją w jednej z melin w okolicach ulicy Rogali.

 

Policjanci wiedzieli kogo szukają, jeśli chodzi o prawdopodobieństwo zbrodni, bowiem kobieta w roku 2003 zamordowała swojego konkubenta w identyczny sposób próbując zatrzeć ślady: po ciosie nożem umyła zwłoki od krwi pozorując naturalną śmierć. Została skazana, a po 13 latach więzienia wyszła na wolność.

Grozi jej teraz dożywocie.

 

(ak)

comments