W Gdańsku w środę po południu z policjantami ruchu drogowego telefonicznie skontaktowały się kobiety prosząc funkcjonariuszy o pomoc w ratowaniu bezdomnej kotki, która z małymi kociątkami weszła pod maskę samochodu.

 

Na miejsce pojechał sierż. szt. Maciej Szymański z ruchu drogowego gdańskiej komendy miejskiej. Z relacji kobiet wynikało, że przyjechały na ul. Wilanowską, by pomóc kotce, która pod balkonem jednego z bloków urodziła cztery kociątka. Dwa maluchy udało się przenieść do klatki, natomiast pozostałą dwójkę kociąt, spłoszona kotka zaniosła pod pokrywę silnika volkswagena passata.

 
Policjant ruchu drogowego ustalił właściciela samochodu, który z chęcią udostępnił kluczyki volkswagena. Następnie funkcjonariusz pomógł otworzyć maskę samochodu oraz za pomocą lewarka podniósł auto, podczas gdy kobiety czekały z siatką, by umieścić w niej trzy młode koty. Interwencja zakończyła się sukcesem – kotka i jej dwa maluchy całe i zdrowe zostały wyciągnięte z auta. Zwierzęta trafiły do tymczasowego domu w Nowym Porcie, gdzie będą przygotowywane do adopcji.

 

Wszystkich chętnych, którzy chcieliby zaadoptować zwierzęta, prosimy o kontakt z Pauliną Runowską z Fundacji Kotangens Trójmiasto lub Katarzyną Sklaską - Moraczewską ze schroniska dla bezdomnych zwierząt „Psi Raj” w Pasłęku.

 

(r)

comments