UA-57097473-1
 
 

W sobotę po godzinie 18.00 dyżurny bytowskiej komendy odebrał zgłoszenie o mężczyźnie, który wpadł do bagna i się topi. Do zdarzenia doszło w pobliżu ulic Koszalińskiej i Wrzosowej w Miastku, a mundurowych zaalarmowało czworo nastolatków, którzy przechodzili w okolicy i usłyszeli wołanie o pomoc. Na miejsce natychmiast skierowani zostali policjanci oraz służby ratownicze.

 
Jak się okazało, bagno, w które wpadł mężczyzna, było oddalone od utwardzonej drogo około 300 metrów. Sierżant Mariusz Kuniszewski pobiegł do potrzebującego pomocy mężczyzny, natomiast sierż. Barbara Erdmann została przy radiowozie, aby wskazać strażakom najszybszą drogę dotarcia do poszkodowanego. Policjant, by samemu nie wpaść do bagna, w bezpieczny sposób zbliżył się do mężczyzny, chwycił go pod ręce i wyciągnął. Poszkodowanym był 32-letni mieszkaniec Miastka. Mężczyzna w grzęzawisku był już około godziny i był bardzo wyziębiony. 32-latek na noszach został przeniesiony do utwardzonej drogi i przekazany po opiekę załodze pogotowia.

Jak ustalili policjanci, mężczyzna wracając do domu poszedł na skróty i najprawdopodobniej nie znając dobrze terenu, wpadł do bagna. Dzięki reakcji świadków i szybkiej interwencji policjantów życiu 32-latka nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

(r)

comments