Milcząca wdzięczność, podziękowania za Gdańsk, za otwartość i miłość okazywaną ludziom – te słowa wielokrotnie wybrzmiewały w sobotę 19 stycznia 2019 roku w Bazylice Mariackiej i na ulicach Gdańska podczas uroczystości ostatniego pożegnania śp. Pawła Adamowicza.

 

Śródmieście było w sobotnie południe jedną wielką świątynią. – Dziękujemy Panu Bogu za wszystko, co działo się w Nim, śp. Pawle, od chwili chrztu świętego – powiedział arcybiskup Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, podczas mszy pogrzebowej koncelebrowanej w bazylice. Nabożeństwo za duszę tragicznie zmarłego prezydenta miało charakter ekumeniczny. Paweł Adamowicz łączył pod gdańską flagą wyznawców wszystkich religii we wspólnotę.

 

Na uroczystości pogrzebowe nie wystosowano ani jednego oficjalnego zaproszenia. Wszyscy przybyli do bazyliki z potrzeby serca, a wśród nich m.in. prezydent RP Andrzej Duda, byli prezydenci – Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski, szef Rady Europejskiej Donald Tusk, obecni i byli premierzy, posłowie, senatorowie, prezydenci miast, samorządowcy.  – Jesteśmy tu, aby otoczyć modlitwą pożegnania naszego brata w wierze, śp. Pawła Adamowicza, prezydenta miasta Gdańska. Oddać mu ostatnią posługę: braterstwa, szacunku i uznania. Wyrazić naszą solidarność z rodziną pana prezydenta rażoną gromem nieszczęścia. Zaświadczyć o jedności naszych serc w obliczu tragedii, której ofiarą padł śp. Paweł Adamowicz. Ale nade wszystko jesteśmy po to, aby nagle przerwane życie pana prezydenta włączyć w Paschalne Misterium Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Potwierdzić i wypowiedzieć pewność naszej katolickiej wiary, że śmierć nie oddziela nas od siebie, że pozostajemy nadal w głębokiej jedności i łączności z tym, którego żegnamy na drogę wieczności. On przecież nas tylko na tej drodze wyprzedził, nagle i niespodziewanie, ale wszyscy tą drogą zdążamy i wszyscy kiedyś razem będziemy w Chrystusie – powiedział abp Sławoj Leszek Głódź. Metropolita podkreślił w homilii, że tragiczna śmierć Pawła Adamowicza to dzwon na trwogę, wezwanie do rachunku sumienia, przemiany stylu naszego życia politycznego, wspólnotowego, społecznego, medialnego, do wyrugowania z języka pogardy, poniżania, deprecjonowania, obdzierania ze czci. – Pora już kończyć. Zbliża się czas znaku pokoju. Przekażmy go autentycznie – zachęcał metropolita gdański.

 

Biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku poinformowało, że w ostatnim pożegnaniu prezydenta Adamowicza na ulicach miasta uczestniczy około 45 tysięcy ludzi. Chyba wszystkich do głębi poruszyły słowa wypowiedziane podczas uroczystości pogrzebowych przez dominikanina ojca Ludwika Wiśniewskiego. – Jestem przekonany, że Paweł chce, bym wypowiedział następujące słowa: „Trzeba skończyć z nienawiścią, trzeba skończyć z nienawistnym językiem, trzeba skończyć z pogardą, trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innych. Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę nienawiści pojawiającą się w internecie, szkołach, mediach, parlamencie i Kościele. Człowiek, budujący swoją karierę na kłamstwie, nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju. I będziemy odtąd tego przestrzegać" – po tych słowach duszpasterza akademickiego na ulicach miasta rozległy się gromkie brawa. W modlitwie z gdańszczanami łączył się dziś papież Franciszek. – Prosił, abym przekazał różańce rodzicom, małżonce Magdalenie, córkom Antoninie i Teresie, bratu Piotrowi – poinformował uczestników uroczystości Sławoj Leszek Głódź.

Tekst: Agencja Kosycarz FotoPres, Fot. Maciej Kosycarz / KFP

comments