Pomorski poseł Marcin Horała zaapelował do samorządów miast i gmin położonych nad Zatoką Pucką, aby te wystąpiły do władz Gdańska z żądaniem odszkodowania za straty, jakie doznały po awarii oczyszczalni ścieków na Ołowiance i wylaniu w wody Bałtyku nieczystości. Jak zaznaczył parlamentarzysta, „mamy do czynienia z katastrofą wizerunkową i turystyczną”.

 

- W świat poszedł przekaz, że Zatoka Gdańska to szambo – powiedział. - Gdynia oraz miasta zlokalizowane nad Zatoką Gdańską powinny wystąpić do stolicy regionu o odszkodowanie za szkody spowodowane błędami w zarządzaniu i projektowaniu strategicznej infrastruktury.

 

Tymczasem sopocki magistrat poinformował, że woda w morzu jest dobra.

 

- Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Sopocie poinformował prezydenta Sopotu, że w dniu 24 maja zostały ponownie pobrane próbki wody z czterech sopockich kąpielisk: Sopot Hotel Haffner – Esentra, Sopot Park Północny 1, Sopot – ECO – Tropikalna Wyspa oraz Sopot – 32A-33 – poinformowała Anna Dyksińska z sopockiego ratusza. - Badanie wody prowadzone jest w związku z awaryjnym zrzutem ścieków do rzeki Motławy w Gdańsku.

 

Jak dodała przedstawicielka urzędu w Sopocie, inspektor sanitarny poinformował jednocześnie, że jakość wody próbek pobranych z powyższych kąpielisk w dniu 22 maja, w badanym zakresie, obejmującym obecność bakterii Escherichia coli oraz bakterii z grupy Enterokoków, odpowiada wymaganiom sanitarnym rekomendowanym dla wody w kąpieliskach.

(raz) Fot. Łukasz Razowski

comments