PKP Szybka Kolej Miejska uzyska ponad 160 milionów złotych z funduszy unijnych. Pieniądze pozwolą na zakup 10 pociągów. W środę w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim podpisano umowę o dofinansowanie projektu.

- Trudno wyobrazić sobie komunikację w aglomeracji trójmiejskiej bez SKM. Jej istnienie jest nie do przecenienia. Zatem te 160 mln zł to doskonała wiadomość dla całego Pomorza – podkreślił wojewoda Dariusz Drelich.

W uroczystości wzięli udział Witold Słowik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, Przemysław Gorgol, p.o. dyrektora Centrum Unijnych Projektów Transportowych, Mirosław Andrzej Antonowicz, członek zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. i Maciej Lignowski, prezes zarządu PKP Szybka Kolej Miejsca w Trójmieście sp. z o.o.

Umowę o dofinansowanie podpisali Przemysław Gorgol, p.o. dyrektora Centrum Unijnych Projektów Transportowych oraz Maciej Lignowski, prezes zarządu PKP Szybka Kolej Miejsca w Trójmieście sp. z o.o.

Wartość inwestycji to 393,8 mln zł, a unijnego dofinansowania z Programu Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 - 160 mln zł.

- Umowa oznacza, że finansowanie unijne dla tej inwestycji jest już pewne - powiedział Witold Słowik, wiceminister inwestycji i rozwoju. - Już w latach 70-tych, gdy przyjeżdżałem na Wybrzeże z rodzicami, podziwiałem trójmiejską SKM. Już wtedy była stawiana za wzór – wspominał wiceminister.

Nowe pociągi (tzw. elektryczne zespoły trakcyjne) będą jeździć na trasie Gdańsk Śródmieście - Lębork. Będą dostosowane do potrzeb osób mających trudności z poruszaniem. Spółka kupi też urządzenia, które pozwolą utrzymać pociągi, m.in. sprzęt do czyszczenia i podnośniki. Inwestycja ma zostać zakończona w czerwcu 2023 roku.

- Nowy tabor poprawi dostępność komunikacyjną Trójmiasta. Skróci się czas podróży na odcinku Gdańsk Śródmieście - Lębork, co zwiększy mobilność mieszkańców i ułatwi dojazd do szkoły, i pracy - podkreślił Przemysław Gorgol.

- Mamy jedne z najstarszych pociągów elektrycznych w Polsce. Średnia wieku naszych EZT-ów to około 38 lat. Te pociągi są nam bardzo potrzebne – mówił Maciej Lignowski. - Zakup dziesięciu nowych umożliwi nam wycofanie dwudziestu najstarszych, najbardziej wyeksploatowanych składów, których już nie opłaca się remontować. Pieniądze, które dostaniemy dzięki tej umowie to jednak dopiero połowa sukcesu. Potrzebujemy jeszcze długoletniej, minimum 10 - letniej umowy przewozowej, by zdobyć kapitał na wkład własny. Liczymy tu na zrozumienie i przychylność organizatora przewozów.

Źródło: Pomorski Urząd Wojewódzki. Fot. Adam Kiedrowski

comments