Władze Sopotu nie zniosą opłat targowych. Według niektórych mogłoby to ożywić miejscowe targowisko.

Po raz kolejny niepowodzeniem zakończyła się inicjatywa niektórych sopockich radnych, mająca na celu ożywienie Sopockiego Rynku poprzez zniesienie w mieście opłat targowych. Takie rozwiązanie, według pomysłodawców, przyciągnęłoby na targowisko większą ilość np. działkowców, oferujących swoje zdrowe produkty.

- Podczas dyskusji nad opłatami i podatkami lokalnymi trzeci rok z rzędu zgłosiłam, w imieniu radnych klubu Kocham Sopot, wniosek o rezygnację z pobierania opłaty targowej w Sopocie – poinformowała Grażyna Czajkowska, radna z Sopotu. - Wśród argumentów wskazywałam na fakt, że w Sopocie jest tylko jeden ryneczek, który od czasu powstania w sąsiedztwie dwóch sklepów dyskontowych znaczenie stracił klientów. Uważam, że przedstawiciele miasta powinni zadbać o równą konkurencję i wesprzeć drobnych sprzedawców na ryneczku.  Wśród handlujących są też starsi mieszkańcy dorabiający do emerytury sprzedażą rzeczy i sprzętów lub produktów z własnej działki. Zniesienie opłaty targowej powinno być jednym z elementów, które mają przyczynić się do ożywienia sopockiego ryneczku.

Pomysł podoba się wielu mieszkańcom, którzy chętnie kupują właśnie na sopockim targu. – Gdzie, jak nie na ryneczku można dostać taki chrzan ręcznie ścierany, czy takie czerwone, pachnące pomidory latem? – nie ukrywa pani Ewelina. – Jeśli zniesienie opłat miałoby skłonić więcej osób, by sprzedawali na przykład produkty z działek na targu, to skorzystamy na tym na pewno my, mieszkańcy, którzy nie mają własnego kawałka ziemi pod uprawy, i nasze dzieci – stwierdza.

Wygląda jednak na to, że nie wszyscy tak rozumują. Zwłaszcza, jak podkreśla Czajkowska, że opłata targowa jest „daniną, którą ponoszą sprzedający poza opłatami za utrzymanie rynku, miejsce z którego handlują, ochronę itp.”. Płacą też podatki, podobnie jak wszyscy polscy przedsiębiorcy.

- A z tego nie wszyscy radni zdają sobie sprawę, myśląc, że opłata targowa obejmuje koszty utrzymania miejsca – wyjaśnia Czajkowska. -  Jednak radni Platformy prezydenta Jacka Karnowskiego nie zgadzają się na zniesienie daniny i kolejny rok będzie ona obowiązywała – zaznacza radna.

Jak zaznaczyła przedstawicielka Kocham Sopot, obecnie pośredniczy w rozmowach „pomiędzy handlującymi a przedstawicielami zarządcy rynku ZOM w celu wyjaśnienia istniejących problemów i wypracowania wspólnych pomysłów ożywienia ryneczku”.

Przedstawiciele władz miasta sprawę traktują prosto i odpowiadają krótko: - Nie planujemy likwidować na ten moment opłaty targowej – odpisała na pytania portalu nowepomorze.pl Anna Dyksińska z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej UM w Sopocie.

(raz) Fot. Łukasz Razowski

comments