Październik to miesiąc, kiedy jeże przygotowują się do hibernacji. 10 października 2017 r., dokładnie miesiąc przed Dniem Jeża, przypadającym na 10 listopada, pracownicy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego oraz Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Ostoja pokazywali mieszkańcom Gdańska jak przestrzenie z najbliższego otoczenia można uczynić przyjaznymi dla jeży oraz jak wykonać bezpieczne miejsca umożliwiające przezimowanie tym ssakom.

Pracownicy wymienionych instytucji zachęcali, aby zaaranżować miejsca dla tych zwierząt w takich przestrzeniach, jak przydomowe ogródki, ogrody działkowe, tereny zieleni osiedlowej, a nawet tereny szkół czy przedszkoli. Zaprezentowano specjalne domki, w których te ssaki mogą bezpiecznie „zamieszkać” na zimę.

- Co jakiś czas staramy się w Gdańsku przypominać, że w mieście obok nas żyją również gatunki zwierząt - powiedział Piotr Grzelak, zastępca Prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej. - Wraz z Gdańskim Zarządem Dróg i Zieleni chcemy wspólnie zadbać o bezpieczne miejsca na terenie naszego miasta dla jeży, które szykują się do zimowego snu. Dbamy o czystość i estetykę, ale chcielibyśmy zwrócić uwagę, że niektóre miejsca powinniśmy pozostawić naturalne, tak, aby gatunki fauny i flory mogły również koło nas egzystować - wyjaśnia wiceprezydent.

Tegoroczna akcja jest kontynuacją działań Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, który już w ubiegłym roku utworzył miejskie "jeżo - strefy" funkcjonujące w siedmiu lokalizacjach: w Parku Przymorze, Parku Jana Pawła II (dwie strefy), Parku Millenium, Parku Akademickim, Parku Steffensa, Parku Generała Józefa Bema oraz na zieleńcu nad Potokiem Oliwskim. Każda strefa jest oznaczona specjalną tablicą informacyjną.

- Przestrzeń przyjazna dla jeża to przestrzeń nieco „zaniedbana”, w której występują chaszcze roślinności i inne naturalne elementy środowiska, dające tym małym ssakom możliwość schronienia się, wybudowania gniazda bytowego i lęgowego oraz przetrwania zimy – wyjaśnia Ewelina Latoszewska, kierownik Działu Utrzymania Zieleni w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni, pomysłodawczymi jeżowych projektów. – Ważne jest, by w miejscu bezpiecznym dla jeży nie stosować środków ochrony roślin. Jeże często giną, spryskane takimi preparatami lub po zjedzeniu zatrutego nimi ślimaka lub innego bezkręgowca. Bo, o czym nie wszyscy wiedzą, jeże preferują dietę mięsną. Wbrew powszechnemu wizerunkowi przedstawiającego jeża
z jabłkiem na grzbiecie, nasi mali bohaterowie nie jedzą tych owoców - dodaje pomysłodawczyni.

(r) Fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl 

comments