Od kilku lat coraz częściej można spotkać w Polsce, a także już na ziemi kościerskiej pająka, który przywędrował do nas z południa Europy.

Tygrzyk paskowany, niedawno jeszcze niespotykany, dziś coraz powszechniejszy, upatrzył sobie tereny trawiaste, a szczególnie miejsca blisko wody. Jego niepospolity wygląd zwraca uwagę: jaskrawożółto - czarne paski na odwłoku oraz pomarańczowo - czarne odnóża. Jest wielkości pająka krzyżaka. Jednak jego najciekawszą cechę stanowi to, że jest jadowity!

Zdania co do toksyczności jego jadu są podzielone. Jedni mówią, że ukąszenie jest porównywalne do użądlenia szerszenia, a więc dość bolesne oraz, że może skończyć się martwicą tkanki w miejscu ukąszenia. Inni twierdzą, że jad tygrzyka można porównać do jadu krzyżaka. My nie sprawdzaliśmy, jednak warto nadmienić, że w ciągu tego lata w ogólnopolskich mediach co jakiś czas pojawiały się informacje o jadowitym pająku - tygrzyku paskowanym - którego z różnych miejsc usuwały mundurowe służby.

Tygrzyk przywędrował do Polski z południa Europy i do 2011 roku był w Polsce pod ochroną. Jednak jego ekspansywność spowodowała, że nie jest zagrożony wyginięciem, a wręcz przeciwnie.

Ten okaz, który widać na zdjęciu, siedział sobie na słupie niedaleko jeziora w miejscowości Raduń w gminie Dziemiany.

(ak)

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii