Aleksander Mach, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego ma być odwołany. Dlaczego? Bo nie należy do nowego kręgu władzy, która obecnie rządzi krajem. Nie ma innego wytłumaczenia.

Ale co może mieć wspólnego z wielką polityką, pochodzący z Kościerzyny, dyrektor pomorskiej instytucji? Czym zasłużył się Aleksander Mach, że ma być odwołany na rok przed zakończeniem swojej kadencji dyrektora?

Przysłowiowy pies jest pogrzebany w nowej ustawie przyjętej przez Sejm obecnej kadencji, w myśl której ośrodki doradztwa rolniczego przechodzą spod władzy samorządowej pod władzę państwową. Czyli reforma, która kilka lat temu przeniosła ośrodki pod kuratelę samorządów województwa zostaje cofnięta i wyrywa je pod władztwo ministra rolnictwa. A to oznacza, że Aleksander Mach, który podlegał jeszcze miesiąc temu marszałkowi województwa pomorskiego, Mieczysławowi Strukowi, podlega teraz ministrowi rolnictwa, Krzysztofowi Jurgielowi.

PODR to nowoczesne centrum rolnictwa

Czy może Aleksander Mach był słabym dyrektorem i menedżerem? Raczej nic z tych rzeczy, bo PODR w Lubaniu mógłby służyć jako wzór działania dla innych ośrodków doradztwa. To tu, między innymi, podczas ostatnich 4 lat, a więc gdy instytucją zarządzał Aleksander Mach udało się uruchomić tak potrzebne i równocześnie innowacyjne Pomorskie Centrum Pszczelarstwa, wybudowano szkoleniową mikrobiogazownię rolniczą, demonstracyjny sad podzielony na dwie części - upraw dawnych i ultranowoczesnych. Zorganizowano cykliczne imprezy branżowe, jak Pomorskie Forum Drobiarskie, Pomorskie Forum Nasienne, Pomorskie Forum Trzodziarskie, Pomorskie Forum Mleczarskie, które nie tylko dostarczały specjalistycznej wiedzy zainteresowanym, ale także integrowały osoby działające w poszczególnych branżach. Przedostatnim osiągnięciem ośrodka pod kierownictwem Aleksandra Macha było oddanie do użytku zmodernizowanej siedziby budynku PODR w Lubaniu. Koszt inwestycji wyniósł 4,6 mln zł. Już wtedy, podczas uroczystego otwarcia, marszałek Województwa Pomorskiego, Mieczysław Struk wyrażał nadzieję, że pomimo zmian politycznych, które także dosięgną ośrodki doradztwa, ten w Lubaniu pozostanie doceniony. Warto też dodać, że PODR oddał ostatnio do użytku 14 stacji meteorologicznych ulokowanych na terenie całego województwa pomorskiego, a służących rolnikom np. do ustalania, kiedy najlepiej zrobić oprysk przeciw zarazie ziemniaka. Również finansowo ośrodek dobrze sobie radzi, nie tylko zarabia na siebie, ale też docenia pracowników.

Nie chodzi o to, oczywiście, by pisać laurki ku czci obecnego dyrektora, ale by uzmysłowić skalę skutecznych działań mających na celu interes rolników, hodowców, pszczelarzy, sadowników i innych profesji związanych z szeroko pojętą branżą rolniczą na Pomorzu. I tu, niestety, dobry menadżer zostanie - wszystko na to wskazuje - usunięty, bo jest okazja, by wstawić kogoś innego.

Jednogłośna opinia Rady Społecznej

Pikanterii dodaje fakt, że zgodnie z prawem, aby zwolnić dyrektora, potrzebna jest opinia Rady Społecznej Doradztwa Rolniczego. Minister rolnictwa, Krzysztof Jurgiel przesłał do jej przewodniczącego pismo z prośbą o wyrażenie opinii. - Opinia jednoznacznie i jednogłośnie sprzeciwia się decyzji ministra - powiedział nam Aleksander Mach. A w skład rady wchodzą same osoby z branży: Tadeusz Haase – przewodniczący Rady i przedstawiciel Zarządu Województwa Pomorskiego, Alfred Porte’e – wiceprzewodniczący Rady – Dyrektor Zespołu Szkół Rolniczych, Centrum Kształcenia Praktycznego w Bolesławowie, Stanisław Szpura – przedstawiciel Sejmiku Województwa Pomorskiego, Zenon Bistram – przedstawiciel Pomorskiej Izby Rolniczej, Lech Kolaska – przedstawiciel Pomorskiej Izby Rolniczej, Józef Turzyński – Wojewódzki Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, Stanisław Anders – Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”, Tomasz Anders – Związek Zawodowy Centrum Narodowe Młodych Rolników, Roman Korab – Związek Zawodowy Rolników Rzeczpospolitej „Solidarni”, Jarosław Kapiszka – Stacja Doświadczalna Oceny Odmian w Karzniczce i dr hab. Stefan Dobosz – Zakład Hodowli Ryb Łososiowatych w Rutkach - dodaje Aleksander Mach.

Warto dodać, że za taką zmianę koszty i tak poniesie podatnik, bo odwołanemu dyrektorowi trzeba będzie wypłacić odszkodowanie. A równocześnie płacić nowemu dyrektorowi. Odwołanie Aleksandra Macha ze stanowiska dyrektora PODR w Lubaniu wydaje się przesądzone, ponieważ w całym kraju minister rolnictwa od poniedziałku, 19 września, już odwołał ośmiu dyrektorów.

Czy radni staną za obecnym dyrektorem?

W najbliższą środę, 28 września odbędzie się sesja Rady Miasta Kościerzyna, na której radni będą głosować nad udzieleniem zgody na rozwiązanie umowy o pracę z Aleksandrem Machem. Co ma do tego rada miasta? Ponieważ każdy radny jest ustawowo chroniony przed takim działaniem, by wykluczyć różne naciski, szczególnie w przypadku groźby utraty pracy z powodu prowadzonej działalności związanej z wypełnianiem mandatu. I to rada musi wyrazić ewentualną zgodę na rozwiązanie stosunku pracy. Aleksander Mach jest radnym miejskim. Wydaje się więc, że jest szansa na przeciwstawienie się decyzji ministra rolnictwa. Ale czy do tego dojdzie?

Tekst i zdjęcia: Adam Kiedrowski

Poniżej wypowiedź Aleksandra Macha, której udzielił nam w redakcji "Nowego Pomorza" 23 września.

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii