1123 listy w obronie trzech odważnych, prześladowanych kobiet to efekt akcji przeprowadzonej przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 4 w Kościerzynie, którzy po raz kolejny przystąpili do tego szczytnego przedsięwzięcia pod patronatem Amnesty International.

 

Akcja polegająca na pisaniu listów do rządów państw prześladujących swoich obywateli mobilizuje co roku uczniów Szkoły Podstawowej nr 4. Pisząc listy do władz młodzi ludzie włączają się w wielkie, społeczne przedsięwzięcie, którego celem jest dotarcie z prośbą, petycją, a nawet żądaniem do władz danego kraju za pośrednictwem ambasad. Wygląda to tak, że do Maratonu Pisania Listów pod patronatem Amnesty International zgłaszają się chętni, którzy są w stanie przeprowadzić na swoim terenie akcję angażując jak największą ilość osób. Organizacja tworzy listę najbardziej prześladowanych na świecie osób, a następnie przekazuje ją terenowym koordynatorom, którzy po konsultacjach wybierają z niej tych, w obronie których będą zasypywać listami władze państw.

 

W Kościerzynie od trzech działania koordynuje Anna Flisikowska, polonistka ze Szkoły Podstawowej nr 4. - W tym roku do Maratonu Pisania Listów przystąpili uczniowie od czwartych do ósmych klas i trzeciej gimnazjum - mówi nauczycielka. - Tegoroczną akcję wsparli też członkowie Kościerskiego Klubu Morsów "Forrest Gump", podopieczni i opiekunowie osób niepełnosprawnych z Osady Burego Misia w Nowym Klinczu, a także studenci Powszechnej Wyższej Szkoły Humanistycznej "Pomerania" w Chojnicach - mówi z satysfakcją Anna Flisikowska.

 

W tym roku uczestnicy maratonu bronią trzech kobiet: Ateny Daemi z Iranu, Gulzar Duszenowej z Kirgistanu oraz Geraldiny Chacón z Wenezueli.

 

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 4 zawsze wybierają do obrony kogoś, kto może być im z jakiegoś powodu bliski. - Opowiedziałam o sytuacji niepełnosprawnych w Kirgistanie uczniom VII klasy integracyjnej, w której uczy się Kacper, chłopak na wózku - opowiada Anna Flisikowska. - I gdy tłumaczyłam, że w Kirgistanie dla Kacpra nie byłoby miejsca w szkole, to młodzież od razu zapowiedziała, że będą bronić Gulzar Duszenowej - mówi polonistka.

 

Uczniowie już się przekonali o tym, że ich wysiłki mogą pomóc prześladowanym osobom. W zeszłym roku, w wyniku bombardowania listami rządów niedemokratycznych państw uwolniono lub zmniejszono dolegliwe kary więźniom sumienia. Ponad 300 tysięcy listów z całej Polski w dużym stopniu zaważyło na wynikach tej światowej akcji.

 

Tekst i fot. Adam Kiedrowski

0003
0004
0005
0006

 

Atena Daemi, Iran



UWIĘZIONA ZA WYPOWIADANIE SIĘ PRZECIWKO KARZE ŚMIERCI

Podobnie jak wiele innych osób, Atena Daemi marzy o zniesieniu kary śmierci w Iranie. Pisała posty na Facebooku i Twitterze, krytykując swój kraj za rekordową liczbę wykonanych egzekucji. Rozdawała ulotki. Brała udział w pokojowej demonstracji przeciwko egzekucji młodej kobiety. Proste działania, które niestety w Iranie wymagają wielkiej odwagi. Działania te zostały uznane za "dowód" jej działalności przestępczej i została skazana na siedem lat pozbawienia wolności. Jej proces był parodią - trwał jedynie 15 minut, a Atena została skazana na podstawie fałszywego oskarżenia o "zmowę w celu popełnienia zbrodni przeciwko bezpieczeństwu narodowemu". Atena już wiele wycierpiała. Została pobita, spryskana gazem pieprzowym, zmuszono ją do przebywania w izolatce, ale nadal walczy o prawa człowieka. Na początku tego roku podjęła strajk głodowy, by zaprotestować przeciwko przeniesieniu jej do mającego złą sławę więzienia. Jej stan zdrowia niepokojąco się pogorszył.

 

Gulzar Duszenowa, Kirgistan

WALCZY O PRAWA OSÓB Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI

Gulzar Duszenowa jest wojowniczką. W 2002 roku straciła czucie w nogach po wypadku samochodowym z udziałem pijanego kierowcy. W następnym roku jej mąż zmarł nagle i stała się jedyną opiekunką ich dwójki małych dzieci. Pomimo przeciwności, nigdy się nie poddała. Wiele lat później spotkała inne osoby z niepełnosprawnościami, które organizowały się w Biszkeku. Zdała sobie sprawę, że łączą ich wspólne problemy. Jej życiową misją stało się to, aby zapewnić osobom z niepełnosprawnościami godne życie i możliwość swobodnego poruszania się. Spotykała się z urzędnikami, organizowała szkolenia dla kierowców autobusów i zachęcała do działania w mediach społecznościowych. Nadal jednak napotyka bariery. Codziennie spotyka się z dyskryminacją w społeczeństwie, w którym kobiety nie powinny się wypowiadać, a osoby z niepełnosprawnościami postrzegane są jako nieuleczalnie chorzy "inwalidzi". Gulzar nie chce milczeć.

 

Geraldine Chacón, Wenezuela

PRZEŚLADOWANA ZA WSPIERANIE MŁODYCH LUDZI

Geraldine Chacón zawsze chciała bronić innych ludzi. W wieku 9 lat marzyła o byciu prawnikiem. W wieku 14 lat reprezentowała lokalny rząd młodzieżowy. Na uniwersytecie założyła sieć aktywistów Amnesty International, którzy wspólnie dążyli do zmian. Ta pasja pokierowała ją do pracy w organizacji, która wspiera młodych ludzi w niektórych z najbiedniejszych rejonów Caracas, jej rodzinnego miasta. Ale wtedy, w lutym 2018 roku, ta młoda, entuzjastyczna członkini społeczności została aresztowana w swoim domu przez uzbrojonych funkcjonariuszy. Władze niesłusznie powiązały ją z grupami "oporu", które oskarżane są o organizowanie gwałtownych antyrządowych demonstracji. W rzeczywistości jej prześladowanie jest częścią zakrojonego na szerszą skalę rządowego ataku na tych, którzy krytykują władze i walczą o prawa człowieka podczas obecnego kryzysu wenezuelskiego. Po czterech miesiącach pozbawienia wolności spędzonych w przerażających warunkach, Geraldine została warunkowo zwolniona w czerwcu 2018 roku. Nie może jednak opuścić kraju, a jej sprawa jest nadal otwarta, tak by mogła zostać w dowolnym momencie ponownie aresztowana bez żadnego powodu.

Tekst i zdjęcia prześladowanych ze strony: https://maraton.amnesty.org.pl

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii