Śmierć posłanki Prawa i Sprawiedliwości, Jolanty Szczypińskiej spowodowała, iż na jej miejsce wchodzi kolejna osoba z listy PiS, która otrzymała w wyborach parlamentarnych największą, po zmarłej posłance, liczbę głosów.

 

Jolanta Szczypińska zmarła dziś, 8 grudnia po długiej i ciężkiej chorobie. Miała 61 lat. W wyborach do Sejmu w 2015 roku zdobyła 31013 głosów. Listę wybranych na posłów PiS z okręgu gdyńsko - słupskiego (okręg nr 26) zamykał Aleksander Mrówczyński z 5835 głosami. Na progu znalazł się Piotr Karczewski z 5353 głosami. I to właśnie on teraz jest kolejną osobą z największą ilością głosów, która zgodnie z przepisami objęłaby mandat posła.

 

Sęk jednak w tym, że mieszkaniec Kościerzyny, Piotr Karczewski jest od kilku tygodni radnym Sejmiku Województwa Pomorskiego. Wybrany na pięcioletnią kadencję musiałby zrzec się mandatu radnego Sejmiku. Nie będzie to łatwa decyzja, gdyż - jeśli wybierze mandat posła, to będzie nim tylko przez niecały najbliższy rok, ponieważ już w przyszłym roku odbędą się wybory do Sejmu i Senatu. Chyba, że zostałby wybrany na posła właśnie w tych wyborach.

 

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Piotr Karczewski waha się nad tą niełatwą decyzją.

 

Tekst i fot. Adam Kiedrowski

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii