Młodzież z klas mundurowych ze szkół średnich z Pomorza przyjechała na piknik patriotyczno - edukacyjny do Powiatowego Centrum Młodzieży im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Garczynie. To część z obchodów 90-lecia ośrodka oraz 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości. Piknik odbył się pod hasłem "Bezpieczni dla Polski"

 

Były przemarsze, meldunki, musztra. A wszystko w radosnej, patriotycznej atmosferze. W Garczynie pojawili się przedstawiciele Sił Zbrojnych RP: żołnierze 7 Brygady Obrony Terytorialnej, Marynarki Wojennej, Wojskowej Komendy Uzupełnień, którzy zachęcali do wstąpienia w szeregi wojska. Były władze powiatu kościerskiego ze starostą Alicją Żurawska, senator Waldemar Bonkowski, radny sejmiku pomorskiego Dariusz Męczykowski, obecni i byli włodarze gmin, weterani obozów przysposobienia obronnego w Garczynie, Piłsudczycy, przyjaciele i sympatycy tego miejsca. Imprezie przewodniczył dyrektor PCM w Garczynie, Marek Wołoszyk. Były medale i podziękowania. Składano wiązanki kwiatów przed obeliskiem upamiętniającym patrona ośrodka - marszałka Józefa Piłsudskiego.

 

 

Trwały pokazy ratownictwa w wykonaniu strażaków z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Kościerzynie oraz z Ochotniczych Straży Pożarnych. Policjanci pokazywali jak dobrze wytresowane są ich psy, zarówno do działań obronnych jak i do wykrywania narkotyków. Prezentowali też swój sprzęt. Żeńska Orkiestra Dęta "Begama" uświetniała muzycznie nie tylko uroczystości, ale też wykonała koncert przed pomorską młodzieżą. Nad jeziorem trwały pokazy grupy nurków ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno - Nurkowego z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie oraz pokazy ratownictwa wodnego w wykonaniu ratowników z Kaszubskiego WOPR (z siedzibą w Garczynie)

 

Dużym zainteresowaniem cieszył się sprzęt będący własnością Centrum Szkoleń Strzelecko - Taktycznych "Skorpion" z Kornego. Można było nie tylko zapoznać się ze współczesną bronią strzelecką, ale także pojeździć wozem opancerzonym.

(ak) Fot. Adam Kiedrowski

  • 0001
  • 0002
  • 0003
  • 0005
  • 0008
  • 0009
  • 0010
  • 0011
  • 0012
  • 0013
  • 0014
  • 0015
  • 0016
  • 0019
  • 0020
  • 0021
  • 0022
  • 0023
  • 0024
  • 0025
  • 0026
  • 0029
  • 0030
  • 0031
  • 0034
  • 0035
  • 0037
  • 0038
  • 0039
  • 0040
  • 0041
  • 0043
  • 0044
  • 0045
  • 0046
  • 0047
  • 0048
  • 0049
  • 0050
  • 0051
  • 0052
  • 0053
  • 0054
  • 0055
  • 0056
  • 0057
  • 0058
  • 0059
  • 0060
  • 0061
  • 0062
  • 0063
  • 0064
  • 0065
  • 0066
  • 0067
  • 0068
  • 0069
  • 0070
  • 0071
  • 0072

 

 

7 BRYGADA OBRONY TERYTORIALNEJ Z WOJSKOWĄ KOMENDĄ UZUPEŁNIEŃ NA PIKNIKU PATRIOTYCZNYM W GARCZYNIE

 

W wydarzeniu tym wzięli udział również przedstawiciele 7 Brygady Obrony Terytorialnej. Z Markiem Wołoszykiem – dyrektorem Powiatowego Centrum Młodzieży im. J. Piłsudskiego  oraz organizatorem pikniku w Garczynie rozmawia mł. chor. Piotr Klauze.

Marek Wołoszyk, dyrektor Powiatowego Centrum Młodzieży im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Garczynie.

 

Piotr Klauze - Od ilu lat organizowany jest piknik z młodzieżą i co inspirowało pana do jego zorganizowania?

Marek Wołoszyk - Postanowiliśmy zorganizować imprezy o charakterze patriotycznym. Najlepszą okazją do tego jest okrągła rocznica. Pierwszą dużą imprezą było 70 - lecie istnienia ośrodka i od tego czasu co 5 lat tworzymy coś w rodzaju spektaklu, adresowanego głównie do dzieci i młodzieży. To jest nasz cel, gdyż jesteśmy placówką oświatową, która realizuje misję edukacyjną i bardzo dużą wagę przywiązujemy do wychowania patriotycznego  i obywatelskiego, dlatego że Garczyn ma ogromne tradycje, o czym świadczy okrągła rocznica 90-lecia istnienia ośrodka. Jest to długi okres historii Polski. Z tą historią związane są tradycje, stąd taki pietyzm do ceremoniałów, do symboliki narodowej. Praktycznie na każdym obozie, który się u nas odbywa są organizowane uroczyste apele, które  inaugurują nasz obóz. One nie mają tak wielkiej oprawy, jak ten dzisiejszy, bo siłą rzeczy są skromniejsze, ale zachowany jest cały ceremoniał. Staramy się, aby była zachowana symbolika narodowa, pogadanka patriotyczna, bo historia Garczyna jest związana z historią Polski.

 

Proszę powiedzieć więcej o powiązaniu Garczyna z historią naszego kraju.

- Przed wojną tutaj w szkole były wyłącznie dziewczęta, przysposobienie wojskowe kobiet, były sanitariuszkami, walczyły w partyzantce, walczyły w Powstaniu Warszawskim. Ciekawostką jest to, że w historii Wojska Polskiego były tylko 2 kobiety, które dosłużyły się stopnia generalskiego. Pierwszą była założycielka tego  miejsca, Maria Wittek, a drugą była Elżbieta Zawacka, pseudonim Zo. Jedyna, która tutaj przed wojną się szkoliła, jedyna kobieta wśród Cichociemnych, czyli tego desantu szkolnego na Wyspach Brytyjskich, później zrzuconego do Polski, uczestniczka Powstania Warszawskiego. Niedaleko znajduje się obelisk poświęcony jej pamięci.

 

Jak dużo podobnych miejsc pamięci znajduje się w Garczynie i okolicach?

- Tych miejsc historycznych, takich pamiątkowych mamy tutaj sporo, począwszy od wspomnianego obelisku poprzez obelisk marszałka Piłsudskiego. To była jego inicjatywa, żeby takie miejsca powstawały i Witekówna wskazała to miejsce, on je  tylko zaakceptował. Wtedy, na Pomorzu, takich ośrodków szkoleniowych powstało, o ile dobrze pamiętam, pięć, do dzisiaj przetrwał tylko ten w Garczynie. Niemcy natomiast wykorzystali to miejsce na szkolenia Hitlerjugend, ale też stworzyli przejściowy obóz jeniecki dla osób niepoddających się germanizacji, później przewożonych do Stutthofu. To bardzo smutna karta. Władze komunistyczne po wojnie „też doceniły to miejsce”. Zrobiły tutaj obozy służby socjalistycznej Polsce. Dopiero po odwilży, w latach 50-tych, obiekt został zamieniony w placówkę koedukacyjną, w której szkolono dzieci i młodzież w różnym zakresie. Od lat 70-tych były to obozy przysposobienia obronnego, bardzo liczne. Dzisiaj młodzież coraz bardziej zmierza ku mundurowi, gdyż jest to forma przejawiania swojego patriotyzmu.

 

Czy pan uważa, że formuła przyjęta w tym roku polegająca na tym, że Wojska Obrony Terytorialnej, Wojskowa Komenda Uzupełnień oraz Marynarka Wojenna wystawiły swoje stoiska promocyjne zachęcając młodzież do tego, aby wstępowała do  wojska, jest właściwa i czy należałoby to kontynuować?

- Myślę, że jest to forma ciekawa, w dużym stopniu właściwa, szczególnie kiedy ku mojemu ubolewaniu, bo mam dwóch synów, ominęła ich służba wojskowa, bo mnie nie. Wojsko to szkoła życia.  

Może rozwiązaniem byłoby wstąpienie synów do WOT, i marzenia ojca by się spełniły?

- Trzeba szukać różnych form  promowania munduru wśród młodzieży, tym bardziej, że zauważalnym jest rozrastanie się klas mundurowych w szkołach średnich.

Dziękuję za rozmowę

 

W związku z prowadzoną rekrutacją Wojska Obrony Terytorialnej ściśle współpracują z Wojskową Komendą Uzupełnień w Gdańsku. Sąsiadujące ze sobą, podczas pikniku w Garczynie stanowiska 7BOT oraz WKU, stanowiły wyjątkową okazję, by porozmawiać na temat przeprowadzanej rekrutacji do WOT. Szczegółowych informacji w rozmowie z przedstawicielem 7BOT mł. chor. Piotrem Klauze udziela kpt. Krzysztof Mikołajczyk  - oficer wydziału rekrutacji WKU w Gdańsku.

Kapitan Krzysztof Mikołajczyk, oficer wydziału rekrutacji WKU w Gdańsku.

 

Panie kapitanie, jak pan ocenia współpracę z 7 BOT, a w szczególności z sekcją komunikacji społecznej?

- Z 7 BOT współpraca odbywa się bardzo dobrze. Odnośnie rekrutacji mamy duże zainteresowanie ochotników tą formą służby wojskowej. Jest to coś nowego, mamy bardzo dużo telefonów od ludzi, którzy chcą pozyskać wiedzę, na czym polega ta forma i służba w WOT i sądzę, iż uzyskują od nas wyczerpującą odpowiedź. Chciałbym zaznaczyć, że nabór do Wojsk Terytorialnych odbywa się poprzez Komendy Uzupełnień właściwe dla danego terytorium, inaczej mówiąc, osoby zamieszkujące w rejonie odpowiedzialności konkretnego WKU muszą udać się do  swoich komend WKU. Informacji udzielamy każdemu, nawet spoza rejonu informując jednocześnie o tym do jakiej WKU mają się udać.

 

Jakie są procedury przy składaniu wniosków, czy jest to skomplikowany proces?

- Przychodząc do nas kandydaci do WOT pobierają wnioski lub też wypełniają je na miejscu. Warunkiem ubiegania się o przyjęcie do WOT jest złożenie wniosku w WKU zgodnym z miejscem zamieszkania. Wniosek można pobrać również ze strony internetowej WKU, natomiast w przypadku, kiedy kandydat na żołnierza stawi się w siedzibie Komendy Uzupełnień, to nasi pracownicy chętnie pomogą w wypełnieniu wniosku.

 

Jakie dokumenty kandydat musi zabrać do WKU, żeby móc złożyć wniosek?

- Musi mieć ze sobą dowód osobisty, świadectwo szkoły ostatnio ukończonej. Mile są widziane dokumenty potwierdzające kwalifikacje zawodowe, w tym certyfikaty i uprawnienia, które jego zdaniem mogą się przydać przy naborze do WOT.

 

O co najczęściej pytają kandydaci, jakie mają wątpliwości i czego one dotyczą?

- Najczęstszym pytaniem, zwłaszcza ze strony młodzieży, dotyczy umundurowania. Kandydaci mile zaskoczeni są faktem, że umundurowanie jest bezpłatne.

 

Co można byłoby usprawnić we współpracy 7BOT i WKU w zakresie rekrutacji?

- Na razie trudno ocenić, ponieważ jesteśmy na początku tworzenia struktur WOT. Jak na razie mamy bardzo dużo telefonów, dużo ochotników przychodzi. Zobaczymy co pokaże przyszłość. Jeżeli będzie taka potrzeba, to będziemy nad tym pracować.

Dziękuję za rozmowę

Wywiady przeprowadził mł. chor. Piotr Klauze
Foto: archiwum 7BOT.

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii