Przez cały maj, dzięki ofiarności rodziny Wantoch - Rekowskich z Radunia, wierni mogli uczestniczyć w nabożeństwach majowych. Już od 90 lat.

 

Zeszłoroczna nawałnica, która przeszła nad Kaszubami, nie oszczędziła kapliczki z figurką Matki Bożej w Raduniu. Przewracające się drzewo zmiotło w połowie wysokości ceglaną konstrukcję. Na szczęście, nikt w tej miejscowości feralnej nocy nie zginął.

 

Kapliczka została postawiona i poświęcona w 1927 roku dzięki rodzinie Wantoch - Rekowskich. To na pamiątkę ocalenia w I wojnie światowej Stanisława Wantoch - Rekowskiego, który widział we Francji taką kapliczkę. Wówczas postanowił, że jeśli wróci cały i żywy z wojny do rodzinnego Radunia, to na pamiątkę ocalenia zbuduje taką w rodzinnej miejscowości. Od 90 lat, co roku przez cały maj gromadzili się przy niej mieszkańcy Radunia na nabożeństwach majowych.

 

Gdy w sierpniu 2017 roku kapliczka została zniszczona, wielu zastanawiało się co będzie dalej. Jednak trzecie pokolenie fundatorów, wnukowie Stanisława Wantoch - Rekowskiego postanowili ją odbudować. W kwietniu 2018 roku stanął nowy ceglany cokół, a 1 maja do odbudowanej kapliczki wstawiono odrestaurowaną figurę Matki Bożej.

 

Wierni więc nieprzerwanie kontynuują to wiekowe, maryjne nabożeństwo.

 

(ak) Fot. Adam Kiedrowski

Tak wyglądała kapliczka 12 sierpnia 2017 roku po nawałnicy...

...a tak 1 maja 2018 roku. Tego dnia o godz. 19 zebrali się przy niej wierni na nabożeństwie majowym.

Przed godziną 19 przy odbudowanej kapliczce zbierają się wierni na nabożeństwo.

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii