Radny powiatowy, Ignacy Kostuch (PiS) mimo istnienia ustawy o języku regionalnym, nie uważa kaszubskiego za język. Powiedział to podczas sesji Rady Powiatu Kościerskiego.

W Polsce za jedyny język regionalny uznawany jest tylko kaszubski. Jego status prawny reguluje ustawa z dnia 6 stycznia 2005 roku o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Na mocy tej ustawy jest możliwe nauczanie języka kaszubskiego w szkołach, zdawanie w tym języku matury, a wiele gmin kaszubskich otrzymuje subwencję oświatową na naukę tego języka (obecny rząd planuje znaczne obniżenie wysokości subwencji). To właśnie na podstawie kryterium językowego (a nie gwary) możliwe są dwujęzyczne tablice drogowe, wskazujące, że na tym terenie zamieszkuje mniejszość narodowa albo etniczna lub regionalna.

- Kiedyś był taki kierunek, że nazywano nas Kaszubów Niemcami. Ja jestem Kaszubem. Dla mnie gwara kaszubska to jest gwara. A najpierw jestem Polakiem a później Kaszubą. W tej chwili uznano, ja nie mówię, że jest to negatywne natomiast mam tą obawę, potem może być taka sytuacja jak ze Ślązakami, że Niemcami, w związku z tym co jest, że w Europie, walka w Hiszpanii, jestem Polakiem, a potem Kaszubą - wyjaśnia nam radny Ignacy Kostuch.

- No a co pan powie na dwujęzyczne tablice drogowe z nazwami miejscowości? - pytamy na korytarzu starostwa powiatowego.

- Bardzo się cieszę, że jest, że kaszubszczyzna się pojawia, bo nas zawsze próbowano upychać, to jest super piękna sprawa, ale zawsze nadal będę uważał, że jestem Polakiem o gwarze kaszubskiej - odpowiada radny.

"Powiat Kościerski Serce Kaszub" - taką nazwą do tej pory szczycili się chyba wszyscy przedstawiciele władz powiatowych, tym bardziej, że na urzędowej stronie internetowej powiatu kościerskiego jest taki fragment:

"Wszystkie te wartości, połączone z wielkim przywiązaniem Kaszubów do tradycji, kultywowaniem obyczajów ludowych, posiadaniem własnego języka i tożsamości regionalnej, są naszym wkładem w budowę nowej, Zjednoczonej Europy".

- Język, kultura i tradycja kaszubska są naszym wspólnym dziedzictwem. Przez pokolenia społeczności pielęgnujące i przekazujące te wartości stanowiły kotwicę trzymającą Polskę przy Bałtyku. W ostatnich kilkunastu latach w przekazywaniu tych rodzimych kaszubskich wartości wielkim wsparciem były szkoły. Nie pozwólmy tego dorobku zniszczyć ! - wzywa prezes Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego prof. Edmund Wittbrodt.

(ak) Fot. Adam Kiedrowski

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii