"Henryk, bierzesz to? - Tak, najwyżej na dwa lata" - tak miał rzekomo odpowiedzieć obecny wicestarosta powiatu kościerskiego Henryk Ossowski Dariuszowi Jancie, pełnomocnikowi PiS trzy lata temu, zaraz po wyborach, na propozycję objęcia stanowiska wicestarosty. Tymi rewelacjami publicznie podzielił się z radnymi odwołany ze stanowiska członka zarządu radny Janta.

Rada Powiatu Kościerskiego liczy 19 radnych. Trzy lata temu żadne z ugrupowań nie zyskało takiej ilości mandatów by móc rządzić samodzielnie, dlatego powstała koalicja PiS (5 radnych) i mniejszych ugrupowań na rzecz większości. Z list Prawa i Sprawiedliwości do rady powiatu weszli Dariusz Janta, Henryk Ossowski, Ignacy Kostuch, Marcin Majewski i Piotr Gierszewski. Najwięcej głosów w całej radzie zdobyła PO, ale po odejściu Jana Zaborowskiego (został członkiem zarządu powiatu) to ugrupowanie zmniejszyło się do 6 radnych, więc koalicyjna większość liczyła w sumie 13 radnych. Można było zatem ustalać obsadę stanowisk.

Dziś Dariusz Janta uważa, że był kluczową osobą w ustaleniach dotyczących obsady stanowisk w zarządzie powiatu, tak przynajmniej wynika z jego wypowiedzi podczas ostatniego posiedzenia Rady Powiatu Kościerskiego, kiedy został odwołany. Opowiadał, że ustalił z Henrykiem Ossowskim okres jego urzędowania jako wicestarosty. Potem rzekomo miała nastąpić zamiana: wicestarostą zostaje Dariusz Janta, a Henryk Ossowski zostaje członkiem zarządu. Jednak do zamiany nie doszło, wobec czego radny Janta poczuł się wyrolowany. Mówił też, że Alicja Żurawska została starostą właśnie dzięki niemu. Czy to prawda? Reakcję starosty widać na filmie.

(ak) Fot. Adam Kiedrowski

 

 

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii