17-letnia Klaudia zaginęła w Kościerzynie 20 lipca przed południem. Została odnaleziona po 4 dobach.

17-latka przyjechała do Kościerzyny ze swoją mamą. Z domu, gdzie się zatrzymały, wyszła 20 lipca. Słuch o niej zaginął, jej komórka była poza zasięgiem.

24 lipca wieczorem okazało się, że 17-latka została odnaleziona. Policja przekazała nam, że dziewczyna przebywała u swojego znajomego.

- To bzdury! - oburza się matka odnalezionej. - Córkę dzięki swoim znajomym odnalazł jej znajomy, nalegając kontaktował się z nią i namówił w ten sposób do spotkania - tłumaczy. - Następnie poinformował nas, że ją znalazł. Taką też informację przekazałam policji - opowiada matka 17-latki. - Dostał od policji telefon, że ma odtransportować córkę do godz. 22 do domu rodzinnego, tak też zrobił. A policja jedynie przyjechała sprawdzić czy dotarła i czy nic jej się nie stało - pisze do nas oburzona matka córki.

Pytany przez nas rzecznik policji odpowiedział, że policjantom jest przykro z powodu stanowiska matki odnalezionej. - Wszystko wyjaśni Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Kościerzynie, do którego skierowaliśmy sprawę 17-latki.

(ak)

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii