Piątek był drugim dniem, kiedy protestujący zebrali się pod gmachem Sądu Rejonowego w Kościerzynie. Tym razem uczestników protestu było znacznie więcej niż dzień wcześniej.

Od godz. 20.40 pod sąd przybywały pierwsze osoby. Jako pierwszy przybył były radny miejski, Mateusz Hołdys. Prawie równocześnie, o pokolenie starszy przybył inny mieszkaniec Kościerzyny. Wkrótce zaczęły pojawiać się dziesiątki kolejnych osób. Można było zauważyć osoby publiczne - radną Katarzynę Knopik, radnego Pawła Liedtke, zmartwychwstańca księdza Kubę Marchewicza z Osady Burego Misia, byłego starostę Zbigniewa Stencla z małżonką, byłego dyrektora LO Józefa Błaszkowskiego, znanych lekarzy ze Szpitala Specjalistycznego. O dziwo - nie było znanych działaczy lokalnych i regionalnych struktur Platformy Obywatelskiej z powiatu kościerskiego.

Palono świece, przeczytano preambułę Konstytucji RP, odśpiewano hymn narodowy, skandowano hasła "wolność, równość, demokracja", "chcemy veta", "precz z kaczorem dyktatorem". Protestujący postanowili udać się pod biuro poselskie sanatora PiS Waldemara Bonkowskiego, gdzie pod drzwiami pozostawiono świeczki i znicze oraz skandowano hasła.

Protestujący chcą spotkać się także w sobotę i niedzielę pod gmachem sądu w Kościerzynie o 21.

(ak) Fot. Adam Kiedrowski

 

comments

WYDARZENIA

WYDARZENIA wszystkie artykuły w tej kategorii