Do tragedii doszło w wodach Jeziora Wdzydzkiego. W czwartek wieczorem z pomostu, niedaleko wieży widokowej, do wody wpadł mężczyzna.

 

Jak zeznali policji świadkowie, mężczyzna spadł z pomostu do wody i zniknął pod jej powierzchnią. Na ratunek rzucili się świadkowie, którzy nurkując próbowali mężczyznę odnaleźć. Niestety, bez skutku. Wezwano na pomoc straż pożarną, pogotowie ratunkowe i policję. Do akcji poszukiwawczej przystąpili strażacy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie.

 

- Płetwonurkowie 20 minut po otrzymaniu informacji byli na miejscu, zeszli pod wodę i zlokalizowali osobę na głębokości około 3 metrów, wyciągnęli ją z wody i natychmiast przystąpiono do przywracania czynności życiowych - powiedział nam bryg. Tomasz Klinkosz, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie.

 

Niestety, mimo akcji reanimacyjnej, 65-letniego mieszkańca Słupska nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon mężczyzny.

 

W akcji brali udział zawodowi strażacy z Kościerzyny oraz z OSP Wąglikowice, OSP Wdzydze i OSP Wdzydze Tucholskie.

 

To pierwsze utonięcie od kilku lat w Jeziorze Wdzydzkim, a drugie w powiecie kościerskim. Podobne zdarzenie wydarzyło się kila lat temu w Szarlocie, gdzie osoba spadła z pomostu do wody i utonęła.

(a) Fot. Adam Kiedrowski

 

comments

KOŚCIERZYNA 112

KOŚCIERZYNA 112 - wszystkie artykuły w tej kategorii