Mieszkanka Kościerzyny znalazła w serwisie internetowym oferującym auta na sprzedaż interesujący ją model samochodu. Jednak, żeby zapewnić sobie pewność, iż nikt nie wyprzedzi kupującego, należało wpłacić 2 tysiące złotych zaliczki.

Kobieta zgodnie z instrukcją przelała pieniądze na konto sprzedającego na początku grudnia. Czekała na potwierdzenie oraz informację o odbiorze samochodu i wpłacie reszty pieniędzy. Niestety, wkrótce okazało się, że z oferentem nie ma żadnego kontaktu. Oszukana przez internetowego przestępcę zgłosiła się we wtorek (27 grudnia) na policję. - Apelujemy o to, żeby nie wpłacać żadnych zaliczek, jeśli nie mamy pewności, że sprzedający to pewne źródło - powiedział oficer prasowy komendy powiatowej policji w Kościerzynie, aspirant Piotr Kwidziński. - Oszustw internetowych jest coraz więcej, jeśli zamawiamy coś, co ma być nam dostarczone do domu, to warto wybrać opcję z otwarciem paczki przy kurierze w momencie dostarczenia, a jeśli produkt jest duży gabarytowo, jak np. samochód, to radzimy kupować na miejscu u sprzedającego - przestrzega policjant.

To nie pierwszy taki przypadek. We wrześniu ofiarą internetowych przestępców padł mieszkaniec powiatu, który wpłacił 4 tysiące zł zaliczki na zakup ciągnika.

(a)

comments

KOŚCIERZYNA 112

KOŚCIERZYNA 112 - wszystkie artykuły w tej kategorii